Prowadzenie sklepu pod zielonym szyldem to dla wielu Polaków pierwszy krok w stronę własnego biznesu, który wydaje się bezpieczny dzięki parasolowi ochronnemu giganta. Niska bariera wejścia finansowego i niezwykle rozpoznawalna marka kuszą, jednak rzeczywistość franczyzobiorcy bywa bardziej złożona niż kolorowe reklamy w telewizji. Zanim podejmiesz decyzję i podpiszesz weksel in blanco, musisz dokładnie wiedzieć, jak otworzyć żabkę, z czym wiąże się codzienne zarządzanie taką placówką i – co najważniejsze – ile realnie można na tym zarobić po odliczeniu kosztów pracowniczych, strat towarowych i podatków.
Na czym polega model ajencyjny tej sieci?
Wiele osób błędnie zakłada, że otwarcie Żabki to typowa franczyza, w której inwestujemy ogromne środki w budowę sklepu i jego zatowarowanie. W rzeczywistości model ten bliższy jest systemowi ajencyjnemu. Sieć bierze na siebie lwią część kosztów inwestycyjnych: wynajmuje lokal, remontuje go, instaluje wyposażenie (lodówki, regały, piec do hot-dogów, ekspresy do kawy) oraz zapewnia pełne zatowarowanie na start.
Rola przedsiębiorcy ogranicza się do zarządzania tymi zasobami. To oznacza, że nie jesteś właścicielem towaru (do momentu jego sprzedaży), ale odpowiadasz za niego materialnie. To subtelna, lecz gigantyczna różnica.
Jak zauważa Tomasz Wilczyński, analityk rynku retail i doradca ds. rozwoju sieci handlowych:
„Wchodząc w ten biznes, nie kupujesz sklepu. Kupujesz dostęp do know-how, logistyki i marketingu. Jesteś menedżerem na kontrakcie B2B, który ponosi ryzyko gospodarcze, ale w zamian otrzymuje gotowe narzędzie do pracy, którego stworzenie od zera kosztowałoby kilkaset tysięcy złotych”.
Wymagania formalne i finansowe na start
Zanim przejdziemy do procedur, warto obalić mit, że każdy może dostać sklep „od ręki”. Choć sieć dynamicznie się rozwija, proces rekrutacji ma na celu odsianie osób, które nie poradzą sobie z presją zarządzania personelem i finansami.
Podstawowe wymagania to:
- Wkład własny: Obecnie wynosi on zazwyczaj około 5 000 zł. Środki te są przeznaczane na zakup kasy fiskalnej, koncesję na alkohol oraz pierwsze regionalne produkty (np. pieczywo czy warzywa).
- Działalność gospodarcza: Musisz zarejestrować jednoosobową działalność gospodarczą w CEIDG.
- Brak zaległości: Czysta historia w BIK i KRD jest zazwyczaj weryfikowana.
- Zabezpieczenie: Podpisanie weksla in blanco, co jest standardem w branży, ale budzi najwięcej emocji wśród kandydatów.
Procedura krok po kroku: jak otworzyć żabkę
Proces otwarcia placówki jest mocno ustrukturyzowany. Sieć nie pozwala na improwizację, co dla jednych jest zaletą (prowadzenie za rękę), a dla innych wadą (brak elastyczności). Oto jak wygląda ścieżka od kandydata do franczyzobiorcy:
- Zgłoszenie i weryfikacja: Wypełniasz formularz na stronie partnera. Następnie rekruter kontaktuje się z Tobą, by wstępnie ocenić Twoje predyspozycje miękkie.
- Spotkanie rekrutacyjne: To rozmowa o biznesie. Zostaną Ci przedstawione zasady współpracy, symulacje finansowe oraz oczekiwania sieci.
- Szkolenie praktyczne i teoretyczne: To etap, na którym odpada część kandydatów. Szkolenie trwa kilkanaście dni i odbywa się w sklepie szkoleniowym. Musisz nauczyć się obsługi systemu kasowego, pieczenia pieczywa, przyjmowania dostaw i standardów obsługi klienta. Kończy się ono egzaminem.
- Wybór lokalizacji: Sieć zazwyczaj proponuje dostępne lokale w Twoim regionie. Czasami masz wpływ na wybór, ale często bierzesz to, co jest aktualnie „wolne” w puli.
- Odbiór sklepu i otwarcie: Po podpisaniu umowy franczyzowej i wniesieniu wkładu, przejmujesz klucze do w pełni wyposażonego i zatowarowanego sklepu.
Czy to się opłaca? Analiza przychodów i kosztów
To najważniejszy punkt analizy. W materiałach promocyjnych często słyszy się o „gwarantowanym przychodzie”. Należy jednak bardzo wyraźnie rozróżnić przychód od dochodu (zysku netto).
Co oferuje sieć?
Większość nowych franczyzobiorców może liczyć na gwarantowany przychód podstawowy (często w okolicach 25 000 – 27 000 zł miesięcznie) przez pierwsze miesiące działalności, pod warunkiem spełnienia określonych standardów jakościowych. Brzmi świetnie? Pamiętaj, że z tej kwoty musisz opłacić wszystkie koszty prowadzenia działalności.
Struktura kosztów franczyzobiorcy
Z kwoty, którą otrzymujesz od sieci (marża + premie + przychód gwarantowany), musisz pokryć:
- Pracowników: To największy koszt. Przy obecnych stawkach minimalnych, utrzymanie obsady, która pozwoli na otwarcie sklepu w godzinach 6:00–23:00 (plus niedziele niehandlowe), pochłonie znaczną część budżetu – często od 12 000 do 18 000 zł, w zależności od tego, ile godzin przepracujesz sam.
- ZUS i podatki: Jako przedsiębiorca płacisz pełne składki (chyba że korzystasz z ulgi na start/małego ZUS-u) oraz podatek dochodowy.
- Straty towarowe: Przeterminowana żywność, kradzieże, błędy w inwentaryzacji. Sieć zazwyczaj pokrywa straty do pewnego limitu, ale wszystko powyżej obciąża Twoją kieszeń.
- Koszty dodatkowe: Księgowość, środki czystości, drobne naprawy, media (często częściowo refundowane, ale nie w całości).
Magdalena Rosiak, ekspertka ds. finansów w mikroprzedsiębiorstwach, ostrzega:
„Wielu początkujących przedsiębiorców wpada w pułapkę myślenia przychodowego. Widzą na koncie przelew od sieci na 25 tysięcy złotych i myślą, że są bogaci. Dopiero po opłaceniu trzech pracowników, ZUS-u, księgowej i pokryciu manka w kasie okazuje się, że w kieszeni zostaje 3-4 tysiące złotych za 200 godzin pracy w miesiącu. To biznes, który wymaga matematycznej dyscypliny”.
Zarządzanie przez algorytmy – system Cyberstore
Decydując się na to, jak otworzyć żabkę, musisz wiedzieć, że Twoim szefem w dużej mierze będzie… sztuczna inteligencja. System Cyberstore to centrum dowodzenia sklepem. To aplikacja, która podpowiada, co zamówić (choć często robi to automatycznie), co wycofać ze sprzedaży i jakie zadania wykonać w danym dniu.
Zalety systemu:
- Automatyzacja zamówień (nie musisz ręcznie liczyć każdego batonika).
- Raportowanie w czasie rzeczywistym.
- Łatwa kontrola stanów magazynowych.
Wady systemu:
- Sztywność zamówień: Czasami system „wypycha” towar, który w Twojej lokalizacji się nie sprzedaje (tzw. towar rotujący słabo), a Ty musisz go przyjąć.
- Kontrola: Sieć widzi wszystko. Każde spóźnienie otwarcia, brak towaru na półce czy niezgodność w kasie są rejestrowane.
Lokalizacja a rentowność – czynnik losowy
Choć sieć posiada zaawansowane algorytmy do typowania lokalizacji, czynnik ludzki i losowy wciąż gra rolę. Sklep w centrum biurowym będzie miał zupełnie inną specyfikę (szczyt rano i w porze lunchu, martwe weekendy) niż sklep na osiedlu sypialnianym (ruch wieczorem i w niedziele).
Franczyzobiorca ma ograniczony wpływ na to, jaką lokalizację otrzyma, choć może odmówić przyjęcia propozycji. Warto jednak pamiętać, że dobra lokalizacja to połowa sukcesu. Jeśli trafisz na punkt z trudnym klientem lub dużą konkurencją w bezpośrednim sąsiedztwie (np. dyskontem), wypracowanie premii sprzedażowych będzie znacznie trudniejsze.
Wyzwania związane z personelem
To temat, który spędza sen z powiek większości franczyzobiorców. Praca w Żabce jest wymagająca – to nie tylko kasowanie, ale też pieczenie hot-dogów, odbieranie paczek, obsługa lotto i dbanie o czystość. Znalezienie uczciwego i pracowitego pracownika za stawkę zbliżoną do minimalnej krajowej jest wyzwaniem.
Częsta rotacja pracowników oznacza konieczność ciągłych szkoleń i – niestety – częstsze braki w kasie lub towarze, za które odpowiadasz Ty.
Podsumowanie: szczery werdykt
Czy warto otworzyć Żabkę? Odpowiedź brzmi: to zależy, czego oczekujesz.
Jeżeli szukasz pasywnego dochodu, gdzie zainwestujesz pieniądze, zatrudnisz ludzi i będziesz tylko doglądać interesu z poziomu smartfona – to nie jest biznes dla Ciebie. Marże są tak skalkulowane, że aby zarobić sensowne pieniądze (powyżej średniej krajowej), właściciel często musi sam stać za ladą, przynajmniej w części wymiaru godzin, oraz bardzo restrykcyjnie pilnować strat.
Jest to jednak dobra opcja dla osób, które:
- Mają niski kapitał na start i chcą nauczyć się handlu.
- Są gotowe na ciężką pracę fizyczną i umysłową.
- Potrafią zarządzać małym zespołem ludzi.
- Akceptują ścisłe ramy korporacyjne i brak pełnej niezależności decyzyjnej.
Otwarcie Żabki to wejście w tryby wielkiej maszyny. Jeśli będziesz dobrym operatorem, maszyna ta pozwoli Ci zarobić na godne życie. Jeśli jednak zaniedbasz pilnowanie kosztów i towaru, system bezwzględnie wykaże straty, z którymi zostaniesz sam. Sukces w tym modelu zależy nie od wielkich wizji, ale od codziennej, rzemieślniczej pracy u podstaw.


0 komentarzy