Tajlandia od lat króluje w rankingach najpopularniejszych kierunków wakacyjnych, przyciągając turystów egzotyczną kulturą, rajskimi plażami i znakomitą kuchnią. Jednak za fasadą „Krainy Uśmiechu” kryją się realne zagrożenia, które mogą zmienić wymarzony urlop w logistyczny i finansowy koszmar. Odpowiedź na pytanie, czy w tajlandii jest bezpiecznie, nie jest jednoznaczna – generalnie jest to kraj przyjazny i wolny od ciężkiej przestępczości, ale pełen specyficznych pułapek, z których najgroźniejszą jest ruch drogowy oraz wyrafinowane systemy naciągania turystów. Kluczem do udanego wyjazdu jest nie tyle strach, co świadomość i odpowiednie przygotowanie merytoryczne przed podróżą.
Wypożyczenie skutera – statystycznie największe zagrożenie
Bezsprzecznie największym ryzykiem dla zdrowia i życia turystów w Tajlandii nie są tropikalne choroby czy drapieżne zwierzęta, ale jednoślady. Wypożyczalnie skuterów znajdują się na każdym rogu, a procedura wynajmu często ogranicza się do pokazania paszportu i wpłacenia kaucji. Ta pozorowana łatwość jest jednak zgubna.
Problem braku uprawnień i ubezpieczenia
Większość turystów nie zdaje sobie sprawy, że polskie prawo jazdy kategorii B (na samochód) nie uprawnia do prowadzenia skuterów w Tajlandii. Lokalne przepisy wymagają posiadania Międzynarodowego Prawa Jazdy (IDP) z wbitą pieczątką przy kategorii A (motocykle).
„Turyści nagminnie mylą umiejętność prowadzenia pojazdu z uprawnieniami do jego prowadzenia” – wyjaśnia Thomas Reiter, biegły sądowy ds. wypadków drogowych w Azji Południowo-Wschodniej. – „W momencie wypadku, jeśli kierowca nie posiadał ważnego prawa jazdy na motocykl uznawanego w Tajlandii, ubezpieczyciel automatycznie odmawia wypłaty odszkodowania. Koszty hospitalizacji w dobrych, prywatnych szpitalach w Bangkoku czy na Phuket potrafią sięgać dziesiątek tysięcy dolarów, rujnując budżet rodziny na lata”.
Specyfika ruchu drogowego
Tajlandia posiada jeden z najwyższych wskaźników śmiertelności na drogach na świecie. Ruch jest lewostronny, co dla wielu Europejczyków stanowi pierwszą barierę. Do tego dochodzi chaos, który dla miejscowych jest organiczny, a dla przyjezdnych nieprzewidywalny.
Zasady, o których należy pamiętać:
- Zasada „większy ma pierwszeństwo”: W praktyce ciężarówki i autobusy często wymuszają pierwszeństwo na skuterach.
- Jakość nawierzchni: Na wyspach (np. Koh Phangan, Koh Tao) drogi bywają pokryte piaskiem lub żwirem, co przy hamowaniu skutkuje natychmiastowym poślizgiem.
- Psy na drodze: Bezpańskie psy często wylegują się na środku jezdni, szczególnie po zmroku.
Czy w tajlandii jest bezpiecznie w kontekście oszustw i naciągaczy?
Przestępczość z użyciem przemocy wobec turystów jest w Tajlandii rzadkością. Znacznie częściej można paść ofiarą oszustwa, które drenuje portfel, ale nie zagraża zdrowiu fizycznemu. Oszuści w Tajlandii to często mistrzowie manipulacji społecznej.
Scam na „zamkniętą atrakcję”
To klasyka gatunku w Bangkoku, zwłaszcza w okolicach Wielkiego Pałacu (Grand Palace). Kierowca tuk-tuka lub przypadkowy, bardzo uprzejmy przechodzień informuje turystę, że dana atrakcja jest dzisiaj zamknięta z powodu święta buddyjskiego, sprzątania lub wizyty rodziny królewskiej.
Zamiast tego oferują „alternatywną” wycieczkę, która kończy się w:
- Sklepie z garniturami (gdzie turysta jest poddawany agresywnej presji zakupowej).
- Sklepie z klejnotami (gdzie sprzedawane są bezwartościowe kamienie jako rzekome unikaty).
Jet ski scam – pułapka na wodzie
Na popularnych plażach, takich jak Pattaya czy Phuket, wynajem skuterów wodnych (jet ski) obarczony jest ryzykiem wyłudzenia. Mechanizm jest prosty: po powrocie ze spływu obsługa wskazuje na rysy lub uszkodzenia kadłuba, które istniały już wcześniej, ale zostały zgrabnie ukryte (np. zamalowane zmywalną farbą).
Turysta jest zastraszany wezwaniem policji i żąda się od niego astronomicznych kwot za naprawę (rzędu 20-50 tysięcy bahtów). W takich sytuacjach policja często staje po stronie lokalnych przedsiębiorców. Zalecenie: Jeśli musisz wypożyczyć sprzęt, zrób dokładną dokumentację fotograficzną i wideo przed wypłynięciem, w obecności właściciela.
Prawo, którego nieznajomość szkodzi
Tajlandia posiada surowe przepisy, które mogą zaskoczyć turystów z Zachodu. To, co w Europie jest tolerowane, tutaj może skończyć się aresztem.
Zakaz e-papierosów
Wiele osób nie wie, że wwóz i posiadanie e-papierosów (vape) oraz wkładów do nich jest w Tajlandii całkowicie nielegalne.
„Przepisy antynikotynowe są traktowane bardzo wybiórczo, ale w przypadku e-papierosów policja bywa bezlitosna, zwłaszcza wobec turystów, co stwarza pole do korupcji” – ostrzega dr Somchai Vongvat, analityk prawny z Instytutu Turystyki w Bangkoku. – „Złapanie z e-papierosem może skutkować wysoką grzywną na miejscu, a w skrajnych przypadkach – deportacją lub aresztem. Najczęściej kończy się na wymuszonej łapówce rzędu kilku tysięcy bahtów”.
Obraza majestatu (Lèse-majesté)
Szacunek do Rodziny Królewskiej jest wpisany w tajskie DNA i chroniony drakońskim prawem. Artykuł 112 kodeksu karnego przewiduje kary wieloletniego więzienia za obrazę monarchii. Dotyczy to nie tylko słów wypowiedzianych publicznie, ale także postów w mediach społecznościowych, a nawet niszczenia banknotów (na których widnieje wizerunek króla). Należy zachować absolutną powściągliwość w komentowaniu spraw politycznych i królewskich.
Kwestie zdrowotne i higiena
Bezpieczeństwo zdrowotne w Tajlandii stoi na relatywnie wysokim poziomie, pod warunkiem korzystania z prywatnej służby zdrowia i zachowania zdrowego rozsądku.
Choroby przenoszone przez komary
Denga jest realnym zagrożeniem, występującym zarówno w porze deszczowej, jak i suchej, również w miastach. W przeciwieństwie do malarii, na dengę nie ma leków profilaktycznych (istnieje szczepionka, ale zalecana głównie dla osób, które już chorowały). Ochrona polega na stosowaniu mocnych repelentów (z zawartością DEET 30-50% lub ikarydyny) zakupionych najlepiej na miejscu – w sieci 7-Eleven.
Bezpieczeństwo żywności
Słynne „trucie” (tzw. Bali Belly, w wersji tajskiej) zdarza się, ale rzadziej niż się powszechnie sądzi. Street food jest często bezpieczniejszy niż puste restauracje, ponieważ rotacja produktów jest tam ogromna, a potrawy są przygotowywane na oczach klienta w wysokiej temperaturze (wok).
Zasady bezpieczeństwa gastrycznego:
- Unikaj wody z kranu (pij tylko butelkowaną).
- Lód w napojach w miejscach turystycznych jest zazwyczaj bezpieczny (produkowany przemysłowo – kostki z dziurką), ale unikaj lodu kruszonego z bloków w bardzo lokalnych garkuchniach.
- Myj ręce lub używaj żelu antybakteryjnego przed każdym posiłkiem.
Kradzieże i bezpieczeństwo osobiste
Tajlandia jest krajem bezpiecznym dla samotnie podróżujących kobiet i rodzin z dziećmi. Brutalne napady czy porwania turystów praktycznie nie występują. Nie oznacza to jednak braku drobnej przestępczości.
Kradzieże „na wyrwę”
Zjawisko to nasila się w popularnych kurortach. Złodzieje na skuterach wyrywają torebki turystom idącym poboczem lub jadącym w koszyku innego skutera.
Rada: Plecak lub torebkę noś zawsze od strony chodnika (nie ulicy), a podczas jazdy na skuterze chowaj cenne rzeczy pod siedzenie.
Full Moon Party i imprezy na plaży
Podczas masowych imprez na Koh Phangan (Full Moon Party) dochodzi do kradzieży, a czasem do podawania środków odurzających w drinkach. Należy pilnować swojego napoju i nie przyjmować niczego od nieznajomych. Należy też uważać na tanie „wiaderka” (buckets) z alkoholem – często zawierają one alkohol niewiadomego pochodzenia, który może powodować silne zatrucia.
Zagrożenia ze strony natury
Egzotyczna przyroda bywa piękna, ale i niebezpieczna.
- Małpy: W miejscach takich jak Monkey Beach na Phi Phi czy świątynie w Lopburi, makaki są agresywne. Mogą ugryźć, co wiąże się z koniecznością natychmiastowej serii szczepień przeciw wściekliźnie. Nie należy ich karmić ani uśmiechać się pokazując zęby (dla małp to oznaka agresji).
- Meduzy: W porze deszczowej (ale nie tylko) w wodach mogą pojawiać się niebezpieczne meduzy, w tym śmiertelnie groźne osy morskie (box jellyfish). Należy zwracać uwagę na flagi ostrzegawcze na plażach i nie wchodzić do wody, gdy jest to zabronione.
- Psy: Bezpańskie psy (tzw. Soi Dogs) są wszechobecne. W dzień są zazwyczaj spokojne, ale w nocy łączą się w stada i mogą być terytorialne.
Podsumowanie
Odpowiadając całościowo: tak, Tajlandia jest krajem bezpiecznym, o ile turysta nie pozostawia „zdrowego rozsądku w domu”. Większość tragedii i problemów wynika z brawury (jazda skuterem bez kasku i umiejętności), ignorancji prawnej (e-papierosy, wiza, obraza króla) lub naiwności (wiara w „zamknięte świątynie”).
Dobre ubezpieczenie turystyczne z wysoką kwotą kosztów leczenia (minimum 50-100 tys. euro), posiadanie odpowiedniego prawa jazdy oraz stosowanie zasady ograniczonego zaufania wobec zbyt pomocnych nieznajomych, gwarantują, że z Tajlandii przywieziemy tylko piękne wspomnienia i opaleniznę.


0 komentarzy