Bułgaria to kraj, w którym kulinarna podróż zaczyna się jeszcze przed wschodem słońca, gdy z lokalnych piekarni zaczyna wydobywać się maślany zapach świeżego ciasta filo. Jeśli zastanawiasz się, co zjeść w bułgarii, odpowiedź na start dnia jest tylko jedna: gorąca, chrupiąca banica w towarzystwie gęstego napoju boza lub słonego jogurtu ayran. To jednak zaledwie wstęp do bogatego świata bałkańskich smaków, w którym dominują dojrzewające w słońcu warzywa, aromatyczne mięsa z rusztu oraz unikalne produkty mleczne, których nie znajdziesz nigdzie indziej w Europie.
Kuchnia bułgarska jest jedną z najstarszych i najbardziej zróżnicowanych na kontynencie. Łączy w sobie wpływy tureckie, greckie oraz słowiańskie, tworząc jednak całkowicie odrębną, niezwykle charakterystyczną jakość. To jedzenie proste, ale oparte na składnikach najwyższej próby. Poniższy przewodnik pomoże Ci nie tylko wybrać najlepsze dania, ale także zrozumieć kulturę stołu, która dla Bułgarów jest świętością.
Banica – absolutna podstawa i narodowy symbol
Nie można mówić o bułgarskiej kuchni, nie zaczynając od banicy. To wypiek, który towarzyszy mieszkańcom tego kraju od kołyski aż po starość. Tradycyjna banica składa się z wielu warstw cienkiego jak papier ciasta filo, przekładanych mieszanką jajek i lokalnego sera solankowego – sirene. Całość zapiekana jest na złoty kolor, aż wierzch stanie się chrupiący, a środek pozostanie miękki i wilgotny.
Wariantów tego dania jest mnóstwo, choć ten z serem (banica sys sirene) jest najbardziej klasyczny. W zależności od regionu i pory roku możesz spotkać:
- Spanacznik – wersję ze szpinakiem, przypominającą grecką spanakopitę.
- Tikwenik – słodką odmianę z dynią, orzechami włoskimi i cynamonem, popularną zwłaszcza jesienią i zimą.
- Banicę z porem – wytrawną, o lekko ostrym smaku.
Jak zauważa dr Stefan Dimitrow, antropolog kulinarny z Uniwersytetu w Sofii:
„Banica to nie tylko jedzenie, to rytuał socjalizacyjny. W Bułgarii nie jada się jej w biegu. Należy usiąść, zamówić do niej bozę – sfermentowany napój z prosa o specyficznym, słodko-kwaśnym smaku – i celebrować poranek. Turystom boza często nie smakuje za pierwszym razem, dlatego bezpieczną alternatywą jest ayran, ale zachęcam do spróbowania oryginału”.
Co zjeść w bułgarii na początek? sałatki i przystawki
Bułgarski obiad rzadko zaczyna się od zupy – królową stołu jest sałatka. Warzywa w Bułgarii, dzięki klimatowi, mają smak, o którym mieszkańcy północnej Europy mogą tylko pomarzyć. Pomidory są tu słodkie i mięsiste, a papryka ma intensywny aromat.
Sałatka szopska (shopska salata)
To kulinarna wizytówka kraju. Składa się z pokrojonych w kostkę pomidorów, ogórków, surowej lub pieczonej papryki, cebuli i pietruszki. Całość zwieńczona jest obfitą „czapeczką” ze startego sera sirene. Kolorystyka dania – biały ser, zielone ogórki i czerwone pomidory – nawiązuje bezpośrednio do barw bułgarskiej flagi.
Lutenica i kyopolou
Zanim na stole pojawi się danie główne, warto zamówić pasty warzywne, które idealnie komponują się ze świeżym chlebem (pyrlenka). Lutenica to gęsta pasta z pieczonej papryki, pomidorów i bakłażanów, często doprawiona kuminem. Z kolei kyopolou to roztarty pieczony bakłażan z czosnkiem i orzechami. To esencja smaku umami w wersji wegetariańskiej.
Mięso prosto z rusztu – kebaby i kyufteta
Dla miłośników mięsa Bułgaria jest rajem. Podstawą obróbki termicznej jest skara, czyli grill. Zapach pieczonego mięsa unosi się wieczorami nad większością restauracji, zwanych tutaj mehana.
- Kebapcze – podłużne wałeczki z mielonego mięsa wieprzowego lub wołowo-wieprzowego, doprawione kuminem (kamyoon) i czarnym pieprzem. Są soczyste i sprężyste.
- Kyufte – okrągłe kotlety z tego samego mięsa co kebapcze, ale często z dodatkiem posiekanej cebuli i pietruszki wewnątrz masy mięsnej.
- Meshana skara – jeśli nie możesz się zdecydować, zamów ten talerz rozmaitości. Znajdziesz na nim kebapcze, kyufteta, szaszłyk wieprzowy oraz karnache (cienką, spiralnie zwiniętą kiełbasę).
Warto zwrócić uwagę na przyprawy. Bułgarskie mięso zawdzięcza swój unikalny smak przyprawie o nazwie czubrica (cząber górski). To właśnie ona nadaje daniom ten charakterystyczny, bałkański aromat.
Dania jednogarnkowe i gulasze
Oprócz grilla, kuchnia bułgarska słynie z dań wolno duszonych w glinianych naczyniach. Ceramika pozwala na równomierne rozprowadzenie ciepła, dzięki czemu mięso staje się kruche, a warzywa zachowują swój kształt.
Kavarma
To klasyk, który musisz spróbować. Kawałki wieprzowiny lub kurczaka duszone są z dużą ilością cebuli, papryki, pomidorów, wina i przypraw (cząber, papryka wędzona). Często podaje się ją w indywidualnych, małych glinianych garnuszkach z pokrywką. Istnieje też wersja z jajkiem wbitym na wierzch pod koniec pieczenia.
Maria Vasileva, szefowa kuchni w renomowanej restauracji w Wielkim Tyrnowie, podkreśla:
„Sekret dobrej kavarmy tkwi w cierpliwości. Warzywa nie mogą się rozpaść na papkę, a mięso musi być tak miękkie, by można je było kroić widelcem. W mojej kuchni używamy wyłącznie lokalnego czerwonego wina do deglasowania, co nadaje sosowi głębię”.
Moussaka po bułgarsku
W przeciwieństwie do wersji greckiej, gdzie dominuje bakłażan, bułgarska moussaka opiera się na ziemniakach pokrojonych w kostkę i mięsie mielonym. Całość zalana jest sosem jogurtowo-jajecznym, który po zapieczeniu tworzy pyszną, rumianą skorupkę.
Zupy – na upał i na kaca
Bułgarzy są mistrzami zup, a dwie z nich zasługują na szczególne wyróżnienie ze względu na swoją skrajną odmienność i zastosowanie.
Tarator – chłodnik idealny
Gdy temperatura latem przekracza 30 stopni Celsjusza, na ratunek przychodzi tarator. To chłodnik na bazie bułgarskiego jogurtu (kiselo mlyako), rozcieńczonego wodą, z dodatkiem drobno pokrojonych ogórków, czosnku, koperku i orzechów włoskich. Jest orzeźwiający, lekki i niezwykle zdrowy.
Shkembe chorba – zupa dla odważnych
To flaczki, ale w wydaniu zupełnie innym niż polskie. Zupa jest zabielana mlekiem lub jogurtem, bardzo tłusta i podawana z oddzielną miseczką octu winnego z czosnkiem oraz ostrym chili. Bułgarzy uważają ją za najlepsze lekarstwo na dolegliwości po spożyciu alkoholu. Jej specyficzny zapach i smak sprawiają, że ma ona tylu samo zwolenników, co przeciwników.
Sery i nabiał – białe złoto Bułgarii
Nie sposób pisać o jedzeniu w tym kraju, pomijając nabiał. Bułgaria dała światu bakterię Lactobacillus bulgaricus, która jest odpowiedzialna za produkcję jogurtu. Prawdziwy bułgarski jogurt (kiselo mlyako) jest gęsty, lekko kwaśny i ma „galaretowatą” konsystencję – nie wylewa się z kubeczka.
Wyróżniamy dwa główne rodzaje sera:
- Sirene – biały ser solankowy (podobny do fety, ale często twardszy i bardziej słony), produkowany z mleka krowiego, owczego lub koziego. Dodaje się go niemal do wszystkiego: sałatek, jajecznicy (mish-mash), a nawet posypuje nim frytki.
- Kashkaval – żółty, dojrzewający ser, często używany do zapiekania lub smażenia w panierce (kashkaval pane).
Owoce morza nad Morzem Czarnym
Będąc na wybrzeżu – w Warnie, Burgas czy Sozopolu – menu zmienia się diametralnie. Choć mięso wciąż jest popularne, prym wiodą dary morza.
Obowiązkową pozycją jest tsatsa (caca). To małe rybki (szproty), smażone w całości w głębokim oleju, podawane z cytryną. Je się je w całości, jak frytki, popijając zimnym piwem. To kwintesencja nadmorskiego luzu. Warto również spróbować muli w sosie winnym lub pomidorowym – małże z Morza Czarnego są mniejsze niż oceaniczne, ale bardzo słodkie i delikatne.
Co do picia? Rakija i wino
Posiłek w Bułgarii nie jest kompletny bez odpowiedniego trunku. Rakija to mocny alkohol owocowy (najczęściej z winogron, śliwek lub moreli), który pije się jako aperitif do sałatki szopskiej, a nie po jedzeniu. To ważne kulturowe rozróżnienie – picie rakii bez zagryzania jest uważane za oznakę braku ogłady.
Bułgaria to także kraj winiarski z tysiącletnią tradycją. Warto szukać lokalnych szczepów, takich jak:
- Mavrud – dający ciężkie, taniczne wina czerwone.
- Melnik – unikalny szczep z południowego zachodu.
- Rubin – krzyżówka szczepów Nebbiolo i Syrah.
Podsumowanie
Odpowiedź na pytanie, co zjeść w Bułgarii, wykracza daleko poza hotelowe bufety all-inclusive. To kuchnia, która nagradza ciekawość. Warto wyjść do małej, rodzinnej mehany, zamówić sałatkę z pomidorów, które pachną słońcem, skwierczącą na gorącym półmisku (tzw. sach) wieprzowinę i zakończyć posiłek gęstym jogurtem z miodem i orzechami. Niezależnie od tego, czy wybierzesz prostą banicę na ulicy, czy wykwintną kavarmę, bułgarska kuchnia zaskoczy Cię świeżością i głębią smaku.


0 komentarzy