Paryż to miasto, które zwiedza się nie tylko oczami, podziwiając architekturę Haussmanna, ale przede wszystkim podniebieniem. Stolica Francji od stuleci wyznacza światowe trendy gastronomiczne, łącząc w sobie szacunek do tradycji z odwagą nowoczesnych szefów kuchni. Planując podróż nad Sekwanę, turyści często stają przed dylematem bogactwa: od czego zacząć, aby poczuć prawdziwy smak tego miasta? Odpowiedź na pytanie, co zjeść w paryżu, nie jest jednoznaczna, ponieważ francuska metropolia oferuje pełne spektrum doznań – od prostego, maślanego croissanta kupionego w biegu, przez kontrowersyjne dla wielu ślimaki, aż po wyrafinowane desery, które wyglądają jak małe dzieła sztuki. Poniższy przewodnik przeprowadzi Cię przez kulinarne meandry Paryża, wskazując pozycje obowiązkowe zarówno dla poszukiwaczy przygód, jak i miłośników słodkiego komfortu.
Ślimaki i owoce morza – przystawki z charakterem
Dla wielu odwiedzających Francję, pierwszy kontakt z lokalną gastronomią to moment próby. Kuchnia francuska słynie z wykorzystywania składników, które w innych kulturach mogą budzić zdziwienie. Jeśli zastanawiasz się, co zjeść w Paryżu, aby poczuć się jak prawdziwy paryżanin, musisz zacząć od klasyków, które wymagają odrobiny kulinarnej odwagi.
Absolutnym numerem jeden są Escargots de Bourgogne, czyli ślimaki po burgundzku. To nie tylko potrawa, to rytuał. Mięczaki te podawane są zazwyczaj w tuzinach lub półtuzinach, w specjalnych naczyniach z wgłębieniami, obficie zalane masłem czosnkowym z dodatkiem pietruszki.
„Sekretem idealnych ślimaków nie jest sam mięczak, który ma dość neutralny, ziemisty smak i sprężystą konsystencję, przypominającą nieco grzyby mun. Kluczem jest jakość masła i proporcje czosnku. To one tworzą sos, który po zjedzeniu ślimaków wyciera się do czysta kawałkiem bagietki. To właśnie ten moment – maczanie chleba w ziołowym maśle – jest kwintesencją francuskiej przyjemności stołowej” – wyjaśnia Jean-Luc Dubois, szef kuchni i właściciel renomowanego bistro „Le Gourmand Parisien” w dzielnicy Marais.
Oprócz ślimaków, warto zwrócić uwagę na ostrygi (huîtres). Paryżanie uwielbiają owoce morza, a tutejsze brasseries prześcigają się w serwowaniu najświeższych okazów z Bretanii czy Normandii. Ostrygi jada się tu na surowo, skropione jedynie cytryną lub octem winnym z szalotką (sos mignonette).
Jak jeść te specjały bez wpadki?
Wielu turystów obawia się technicznej strony konsumpcji. Oto krótka instrukcja:
- Ślimaki: Do ich jedzenia służą specjalne szczypce (trzyma się nimi muszlę) oraz mały, dwuzębny widelec, którym wydobywa się mięso.
- Ostrygi: Używa się małego widelczyka, by oddzielić mięso od muszli, a następnie wypija się zawartość wraz z wodą morską.
Co zjeść w paryżu na obiad? ikony kuchni bistro
Kiedy minie pierwszy szok związany z przystawkami, czas na dania główne. Paryskie bistra to serce miasta. To tutaj toczy się życie towarzyskie i to tutaj serwowane są potrawy, które definiują francuski „comfort food”. Poniżej znajdziesz listę dań, które stanowią absolutny fundament paryskiego menu.
Zupa cebulowa (soupe à l’oignon)
To coś znacznie więcej niż zwykła zupa. Prawdziwa paryska zupa cebulowa gotowana jest na bogatym bulionie wołowym, z dużą ilością karmelizowanej cebuli, która nadaje jej głęboki, słodkawy smak. Jednak tym, co czyni ją wyjątkową, jest sposób podania. Nalewa się ją do żaroodpornych miseczek, przykrywa grubą grzanką z bagietki i posypuje obficie serem (zazwyczaj Gruyère lub Comté), a następnie zapieka, aż ser stworzy złocistą, ciągnącą się skorupkę.
Tatar wołowy (steak tartare)
W Polsce tatar kojarzy się z przystawką, we Francji to pełnoprawne danie główne. Steak tartare w Paryżu to zazwyczaj solidna porcja siekanej lub mielonej wołowiny najwyższej jakości, wymieszana już w kuchni z kaparami, korniszonami, szalotką, musztardą Dijon, sosem Worcestershire i żółtkiem. Podawany jest niemal zawsze w towarzystwie frytek i sałaty z winegretem.
Kaczka w confit (confit de canard)
Jeśli surowe mięso nie jest dla Ciebie, wybierz kaczkę. Confit to starożytna metoda konserwacji żywności, polegająca na wolnym gotowaniu mięsa w jego własnym tłuszczu. Efekt? Mięso kaczki jest niewiarygodnie delikatne i samo odchodzi od kości, podczas gdy skórka pozostaje chrupiąca i złocista. To danie to esencja francuskiej kuchni rustykalnej przeniesionej na salony.
Pieczywo to religia – bagietka i croissant
Nie można napisać rzetelnego artykułu o jedzeniu w Paryżu, pomijając pieczywo. We Francji wypieki dzieli się na dwie główne kategorie: boulangerie (chleb, bagietki) oraz viennoiserie (ciasto półfrancuskie, drożdżowe, śniadaniowe).
Zasada jest prosta: unikaj sieciówek. Prawdziwa jakość kryje się w rzemieślniczych piekarniach oznaczonych napisem „Artisan Boulanger”. Oznacza to, że pieczywo jest wyrabiane i wypiekane na miejscu, a nie odpiekane z mrożonek.
- Baguette Tradition: Zamawiając bagietkę, zawsze proś o une Tradition. W przeciwieństwie do zwykłej bagietki, ta wersja jest chroniona prawem – może składać się tylko z mąki, wody, soli i drożdży/zakwasu. Żadnych ulepszaczy. Ma chrupiącą, mocno wypieczoną skórkę i puszysty miąższ z dużymi dziurami.
- Croissant au beurre: Podobnie jak z bagietką – proś o wersję au beurre (na maśle). Wersja ordinaire może być zrobiona na margarynie, co dla konesera jest profanacją. Idealny croissant sypie się przy każdym kęsie, a w środku jest wilgotny i maślany.
„Paryski poranek bez croissanta to jak wieża Eiffla bez świateł. Warto jednak pamiętać o innych wypiekach. Pain au chocolat czy Chausson aux pommes (ciastko francuskie z nadzieniem jabłkowym) to równie ważne elementy naszego śniadaniowego dziedzictwa” – twierdzi Marie Lefèvre, autorka książek kulinarnych i badaczka historii paryskiej gastronomii.
Słodka strona paryża – makaroniki i nie tylko
Dla osób o mniejszej tolerancji na kulinarne eksperymenty, Paryż przygotował najwspanialszą rekompensatę: cukiernictwo (pâtisserie). Witryny paryskich cukierni wyglądają jak wystawy jubilerskie.
Fenomen makaroników (macarons)
Te małe, kolorowe ciasteczka stały się symbolem słodkiego Paryża. Składają się z dwóch migdałowych bezy przełożonych kremem (ganache), konfiturą lub kremem maślanym. Idealny makaronik musi mieć cienką, kruchą skorupkę na zewnątrz i wilgotne, delikatne wnętrze.
Gdzie je zjeść? Odwieczna rywalizacja toczy się między dwoma domami:
- Ladurée: Klasyczne, stylowe, znane z pastelowych kolorów i tradycyjnych smaków (róża, pistacja, wanilia).
- Pierre Hermé: Bardziej awangardowe podejście. Jego słynny makaronik Ispahan (połączenie róży, liczi i maliny) to pozycja obowiązkowa dla smakoszy szukających nowych doznań.
Desery talerzowe i klasyki cukierni
Oprócz makaroników, warto spróbować:
Paris-Brest: Ciastko w kształcie koła (inspirowane kołem rowerowym, stworzone na cześć wyścigu kolarskiego Paris-Brest-Paris), wykonane z ciasta parzonego (ptysiowego), wypełnione obłędnym kremem pralinowym z orzechów laskowych. To bomba kaloryczna warta każdego kęsa.
Mille-feuille: Znane u nas jako napoleonka, ale w wersji paryskiej to trzy warstwy perfekcyjnie listkującego się ciasta francuskiego przełożone dwiema warstwami kremu cukierniczego (crème pâtissière), często z dodatkiem prawdziwej laski wanilii.
Street food i nowoczesne oblicze miasta
Paryż to nie tylko białe obrusy. To także tętniąca życiem scena street foodowa. Jeśli chcesz zjeść szybko, tanio (jak na warunki paryskie) i smacznie, skieruj się ku poniższym opcjom.
Naleśniki (crêpes i galettes)
Na ulicach Paryża budki z naleśnikami są wszechobecne. Należy jednak rozróżnić dwa typy:
- Crêpes sucrées: Słodkie, pszenne naleśniki. Najpopularniejsza wersja to beurre-sucre (masło i cukier) lub z kremem czekoladowym.
- Galettes de sarrasin: Wytrawne naleśniki z mąki gryczanej, wywodzące się z Bretanii. Klasyk to galette complète – z szynką, serem i jajkiem sadzonym na środku.
Kanapka Jambon-beurre
Prostota w najczystszej postaci. Pół bagietki, wysokiej jakości solone masło i plastry gotowanej szynki (jambon de Paris). To najczęściej kupowany lunch we Francji. Sekret tkwi w jakości zaledwie trzech składników.
Falafel w dzielnicy Marais
Ulica Rue des Rosiers w żydowskiej dzielnicy Marais słynie z najlepszego falafela w Europie. Miejsca takie jak L’As du Fallafel przyciągają tłumy. Chrupiące kulki z ciecierzycy, smażony bakłażan, świeże warzywa i pikantne sosy upchnięte w chlebku pita to dowód na wielokulturowość paryskiej kuchni.
Sery – rytuał przed deserem
We Francji ser (fromage) to nie dodatek do kanapki, ale osobne danie serwowane po daniu głównym, a przed deserem. W restauracji często podjeżdża do stolika wózek z serami, z którego wybiera się kilka rodzajów.
Warto skomponować talerz różnorodny:
- Ser twardy: Comté (o orzechowym posmaku, dojrzewający miesiącami).
- Ser pleśniowy miękki: Brie de Meaux lub Camembert de Normandie (kremowe, intensywne).
- Ser niebieski: Roquefort (owczy, ostry i słony).
- Ser kozi: Crottin de Chavignol lub Sainte-Maure de Touraine.
Praktyczne wskazówki dla smakosza w Paryżu
Aby w pełni cieszyć się kulinarną podróżą, warto znać kilka niepisanych zasad panujących w paryskich restauracjach.
- Godziny posiłków są święte. Lunch (déjeuner) serwowany jest zazwyczaj między 12:00 a 14:00. Kolacja (dîner) zaczyna się od 19:30. Między 14:00 a 19:00 większość dobrych kuchni jest zamknięta (serwują tylko napoje lub zimne przekąski), choć w miejscach turystycznych znajdziesz lokale typu „Service Continu”.
- Woda za darmo. Zamawiając jedzenie, masz prawo poprosić o une carafe d’eau. Dostaniesz karafkę kranówki (która w Paryżu jest bardzo smaczna i bezpieczna) całkowicie za darmo. Woda butelkowana jest płatna.
- Chleb jest darmowy. Koszyk z pieczywem jest standardem i zazwyczaj jest uzupełniany bez dodatkowych opłat. Służy do „czyszczenia” talerza z sosów.
- Napiwki. Serwis jest wliczony w cenę (widnieje jako service compris na rachunku), ale w dobrym tonie jest zostawić kilka euro w bilonie na stole, jeśli obsługa była zadowalająca.
Podsumowanie
Odpowiedź na pytanie, co zjeść w Paryżu, zależy od Twojej otwartości na nowe smaki. Miasto to jest rajem zarówno dla koneserów wykwintnych dań mięsnych, jak i wielbicieli słodyczy. Niezależnie od tego, czy zdecydujesz się na odważne ślimaki w czosnkowym maśle, czy pozostaniesz przy bezpiecznym, ale perfekcyjnym croissancie, pamiętaj, że we Francji jedzenie to celebracja życia. Nie spiesz się. Usiądź w bistro, zamów wino, obserwuj przechodniów i pozwól sobie na chwilę zapomnienia w świecie smaków.


0 komentarzy