Jeśli zastanawiasz się, co zjeść w chorwacji, aby zrozumieć kulturę i historię tego regionu w jednym kęsie, odpowiedź jest jedna i niepodważalna: jagnięcina spod peki. To nie jest zwykłe danie restauracyjne, które zamawia się z karty i otrzymuje po piętnastu minutach. To kulinarny rytuał, podróż w czasie do korzeni dalmatyńskiej kuchni i doświadczenie, które dla wielu podróżników staje się punktem zwrotnym w postrzeganiu jedzenia. Peka (lub ispod peke) to technika pieczenia, która łączy w sobie pieczenie i duszenie, wydobywając z mięsa i warzyw smaki niemożliwe do osiągnięcia w konwencjonalnym piekarniku. W tym artykule przeprowadzimy Cię przez każdy aspekt tego fenomenu – od wyboru mięsa, przez technologię „żelaznego dzwonu”, aż po etykietę zamawiania tego specjału w tradycyjnej konobie.
Czym właściwie jest peka?
Dla niewtajemniczonego turysty słowo „peka” może być mylące. Termin ten odnosi się bowiem nie tyle do samych składników, co do naczynia i metody obróbki termicznej. Peka (często nazywana również sač w głębi lądu) to masywna, kuta, żeliwna pokrywa w kształcie kopuły lub dzwonu.
Proces przygotowania potrawy wygląda następująco:
- Na okrągłej tacy układa się mięso (najczęściej jagnięcinę lub cielęcinę) oraz warzywa.
- Tacę umieszcza się na rozgrzanym kamiennym palenisku.
- Całość przykrywa się ciężką żeliwną pokrywą (peka).
- Na wierzch pokrywy oraz wokół niej sypie się gorący żar z drewna (najczęściej grabu lub buku).
Dzięki tej konstrukcji wewnątrz naczynia wytwarza się specyficzny mikroklimat. Potrawa jednocześnie się piecze (dzięki wysokiej temperaturze od góry) i dusi we własnych sokach (dzięki szczelnemu zamknięciu). Efektem jest mięso o strukturze tak delikatnej, że rozpada się pod naciskiem widelca, oraz ziemniaki, które wchłaniając tłuszcz i aromaty ziół, stają się dla wielu smakoszy ważniejsze niż samo białko.
Jak zauważa dr Ivana Babić, etnolog kulinarny i badaczka kuchni bałkańskiej:
„Peka to najstarszy piekarnik świata. To technologia, która przetrwała imperia i wojny, ponieważ jest genialna w swojej prostocie. Ogień, żelazo i cierpliwość – to jedyne składniki, których nie da się podrobić w nowoczesnej kuchni.”
Jagnięcina z wysp – sekret tkwi w soli
Chociaż pod peką można przygotować niemal wszystko, to właśnie jagnięcina uchodzi za królową tego naczynia. Jednak nie każda jagnięcina smakuje tak samo. W Chorwacji, a szczególnie w Dalmacji, mięso to ma unikalny charakter wynikający z geografii.
Najbardziej ceniona jest jagnięcina z wysp, takich jak Pag, Brač czy Cres. Dlaczego?
- Wiatr Bura: Silny, północny wiatr nanosi drobiny soli morskiej na wyspiarskie pastwiska.
- Dieta zwierząt: Owce pasące się na tych terenach jedzą trawę i zioła (szałwię, kocankę, dziki rozmaryn) naturalnie nasączone solą.
- Brak stresu: Zwierzęta żyjące w systemie wolnego wybiegu na skalistych terenach mają inne umięśnienie i mniejszą zawartość tłuszczu niż te z hodowli przemysłowych.
Mięso jagniąt z Pagu jest naturalnie słone i ziołowe jeszcze przed przyprawieniem. Szefowie kuchni często ograniczają się jedynie do dodania odrobiny oliwy i gałązki rozmarynu, by nie zagłuszyć naturalnego terroir produktu.
Co zjeść w chorwacji: anatomia idealnego dania spod peki
Decydując się na to, co zjeść w chorwacji, musisz wiedzieć, jak rozpoznać pekę przygotowaną w sposób mistrzowski. To danie nie wybacza pośpiechu. Proces przygotowania trwa zazwyczaj od 2 do 3 godzin, co jest kluczowe dla końcowego efektu.
Wybór drewna i kontrola temperatury
Eksperci podkreślają, że smak potrawy zaczyna się od drewna. Nie używa się tu byle jakich szczap. Najlepsze konoby (tradycyjne chorwackie tawerny) wykorzystują drewno o wysokiej kaloryczności, takie jak grab lub dąb ostrolistny. Dają one stabilny żar, który utrzymuje temperaturę przez długi czas.
„Kontrola ognia to 80% sukcesu peki” – twierdzi Marko Horvat, szef kuchni renomowanej konoby w głębi lądu Dalmacji. – „Zbyt duży żar na początku spali mięso z wierzchu, a środek pozostanie surowy. Zbyt mały sprawi, że potrawa się ugotuje, zamiast upiec, tracąc ten charakterystyczny, rustykalny posmak. Peka musi oddychać razem z ogniem.”
Ziemniaki – cichy bohater talerza
Choć mówimy o jagnięcinie, to ziemniaki spod peki zasługują na osobny akapit. Nie są to zwykłe dodatki. Pokrojone w duże ćwiartki, układane są na dnie naczynia. Podczas wielogodzinnego pieczenia, soki z mięsa kapią na dół, a oliwa z oliwek miesza się z winem (często dodawanym dla wilgoci). Ziemniaki absorbują tę esencję, zyskując złotą, skarmelizowaną skórkę i kremowe, niemal maślane wnętrze. Wielu koneserów przyznaje, że walczy przy stole właśnie o ostatniego ziemniaka, a nie o ostatni kawałek mięsa.
Gdzie i jak zamawiać pekę? Praktyczny przewodnik
To najważniejsza część dla turysty. Peki nie zamawia się „z marszu”. Jeśli wejdziesz do restauracji o 19:00 i poprosisz o jagnięcinę spod peki, a kelner przyniesie ją po 20 minutach – nie jesz prawdziwej peki. Prawdopodobnie dostałeś mięso upieczone w piecu konwekcyjnym, jedynie podgrzane w tradycyjnym naczyniu.
Zasada wcześniejszej rezerwacji
Aby doświadczyć autentycznego smaku, należy trzymać się żelaznych zasad:
- Zamówienie z wyprzedzeniem: W większości szanujących się miejsc pekę trzeba zamówić minimum 3-4 godziny wcześniej, a najlepiej dzień wcześniej.
- Ilość minimalna: Często danie przygotowywane jest dla minimum 2 lub 4 osób. To potrawa biesiadna, stworzona do dzielenia się.
- Lokalizacja: Szukaj miejsc z napisem Konoba, najlepiej oddalonych nieco od głównych promenad turystycznych. Prawdziwe skarby kryją się w głębi lądu lub w małych wioskach na wyspach.
Alternatywy: ośmiornica spod peki
Choć jagnięcina jest klasykiem, dla miłośników owoców morza istnieje fenomenalna alternatywa: hobotnica ispod peke (ośmiornica spod peki).
Mięso ośmiornicy jest z natury twarde i wymaga umiejętnej obróbki. Tradycyjna metoda peki sprawia, że mięczak staje się nieprawdopodobnie miękki, wręcz galaretowaty w najlepszym tego słowa znaczeniu. Do ośmiornicy dodaje się więcej białego wina, czosnku i pietruszki. Ziemniaki w tej wersji nabierają fioletowego odcienia i morskiego, głębokiego smaku umami. To pozycja obowiązkowa dla każdego, kto chce poszerzyć swoje kulinarne horyzonty w Chorwacji.
Wino – nierozerwalny towarzysz biesiady
Peka to danie tłuste i wyraziste, dlatego wymaga odpowiedniego kompana w kieliszku. Chorwacja szczyci się autochtonicznymi szczepami, które ewolucyjnie dopasowały się do lokalnej kuchni.
Do jagnięciny spod peki najlepiej pasują ciężkie, czerwone wina z południa:
- Plavac Mali: Najważniejszy szczep Dalmacji. Wina z apelacji Dingač lub Postup (półwysep Pelješac) charakteryzują się wysokim poziomem alkoholu, taninami i aromatami suszonych owoców, które doskonale „przecinają” tłustość jagnięciny.
- Babić: Szczep z okolic Primoštenu, dający wina gęste, o smaku wiśni i ziół, z wyraźną kwasowością.
W przypadku ośmiornicy warto sięgnąć po Pošip (z wyspy Korčula) – białe wino o pełnym ciele, które poradzi sobie z intensywnością pieczonych owoców morza.
Dlaczego to doświadczenie zmienia życie?
Tytuł artykułu nie jest przesadą. W świecie fast foodów i jedzenia w pośpiechu, peka jest manifestem filozofii slow food. Czekanie na posiłek jest integralną częścią doświadczenia. Przez te kilka godzin, siedząc w cieniu drzew oliwnych lub na kamiennym tarasie, popijając wino i czując zapach dymu, zwalniasz.
To moment, w którym jedzenie przestaje być tylko zaspokajaniem głodu, a staje się spoiwem relacji międzyludzkich. Wspólne odkrywanie pokrywy, uderzenie pary pachnącej rozmarynem i mięsem, a potem dzielenie się jedzeniem z jednej tacy – to wszystko buduje wspomnienia znacznie trwalsze niż wizyta w muzeum.
Jako ekspert kulinarny z wieloletnim stażem, mogę z pełną odpowiedzialnością stwierdzić: nie zna Chorwacji ten, kto nie umoczył kawałka domowego chleba w sosie pozostałym na dnie żeliwnej tacy. To esencja Dalmacji, skondensowana w jednym, prostym, a zarazem genialnym naczyniu.


0 komentarzy