Czy w Sztokholmie jest bezpiecznie – gangi i strefy no-go w Szwecji
czy w sztokholmie jest bezpiecznie

Aleksandra Matuszek

23 stycznia 2026

Szwecja przez dekady uchodziła za wzór spokoju, dobrobytu i stabilności społecznej. Jednak w ostatnich latach nagłówki europejskich gazet coraz częściej donoszą o strzelaninach, eksplozjach i wojnach gangów, które wstrząsają skandynawskimi metropoliami. Zrozumiałe jest zatem zaniepokojenie osób planujących podróż na północ, które zadają sobie pytanie: czy w sztokholmie jest bezpiecznie? Odpowiedź nie jest jednoznaczna i wymaga głębszej analizy sytuacji, oddzielenia medialnego szumu od statystycznych faktów oraz zrozumienia specyfiki szwedzkiej przestępczości zorganizowanej, która rzadko dotyka przypadkowych przechodniów, lecz drastycznie zmienia krajobraz społeczny niektórych dzielnic.

Obraz szwecji w mediach a rzeczywistość

Narracja dotycząca bezpieczeństwa w Szwecji uległa drastycznej polaryzacji. Z jednej strony mamy idylliczny obraz fiki, designu i otwartości, z drugiej – alarmujące raporty o rekordowej liczbie strzelanin w Europie. Aby zrozumieć, jak jest naprawdę, należy spojrzeć na twarde dane, a nie tylko na sensacyjne nagłówki.

Szwecja rzeczywiście boryka się z unikalnym w skali europejskiej problemem przemocy z użyciem broni palnej oraz materiałów wybuchowych. Konflikty te mają jednak charakter wysoce hermetyczny. Oznacza to, że przemoc koncentruje się niemal wyłącznie wewnątrz grup przestępczych walczących o rynek narkotykowy. Dla przeciętnego obywatela czy turysty ryzyko bycia ofiarą przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu w centrum miasta pozostaje na poziomie zbliżonym, a często niższym, niż w innych stolicach europejskich, takich jak Londyn, Paryż czy Bruksela.

„Musimy rozróżnić dwa równoległe światy. Jeden to świat turystów i zwykłych mieszkańców, gdzie wskaźniki przestępczości pospolitej spadają. Drugi to brutalny świat porachunków gangów, który choć głośny i przerażający, jest precyzyjnie wycelowany w konkretnych członków rywalizujących grup” – wyjaśnia dr Lars Nyström, analityk ds. bezpieczeństwa wewnętrznego w Instytucie Studiów Skandynawskich.

Specyfika szwedzkich konfliktów gangowych

To, co wyróżnia sytuację w Sztokholmie na tle innych miast, to metody działania grup przestępczych. W przeciwieństwie do gangów w Europie Południowej, które starają się działać po cichu, szwedzkie grupy, takie jak osławiona sieć Foxtrot, stosują strategie mające na celu zastraszenie konkurencji poprzez spektakularne akty przemocy.

Do najczęściej stosowanych metod należą:

  • Strzelaniny w miejscach publicznych – choć celem są inni kryminaliści, do incydentów dochodzi czasem na ulicach, co generuje poczucie zagrożenia.
  • Zamachy bombowe – użycie materiałów wybuchowych (często improwizowanych ładunków lub granatów ręcznych) przeciwko budynkom mieszkalnym, gdzie zameldowani są członkowie gangów.
  • Wykorzystywanie nieletnich – rekrutowanie nastolatków, często poniżej 15. roku życia, do wykonywania egzekucji („hitmen”), ze względu na łagodne traktowanie nieletnich przez szwedzki wymiar sprawiedliwości.

Warto podkreślić, że te dramatyczne zdarzenia zazwyczaj mają miejsce w nocy i w specyficznych lokalizacjach, oddalonych od turystycznego centrum Sztokholmu.

Czym są tzw. strefy no-go i czy faktycznie istnieją

Termin „strefa no-go” (no-go zone) jest publicystycznym uproszczeniem, którego szwedzka policja (Polisen) oficjalnie nie używa i którego unika. Zamiast tego, organy ścigania publikują cykliczne raporty, w których klasyfikują obszary problemowe na trzy kategorie:

  1. Obszary narażone (Utsatta områden) – dzielnice z niskim statusem socjoekonomicznym, gdzie przestępcy mają pewien wpływ na społeczność lokalną.
  2. Obszary ryzyka (Riskområden) – strefy, które są zagrożone przekształceniem się w obszary szczególnie narażone.
  3. Obszary szczególnie narażone (Särskilt utsatta områden) – to właśnie te miejsca media najczęściej określają mianem „no-go zones”. Charakteryzują się one systematycznymi groźbami wobec świadków, trudnościami w pracy policji oraz równoległymi strukturami społecznymi.

Czy policja tam nie wjeżdża? To mit. Policja jest tam obecna, często w zwiększonych siłach, ale interwencje w tych rejonach wymagają innego przygotowania taktycznego (np. patroli dwuosobowych, wsparcia z powietrza). Dla turysty oznacza to po prostu, że są to miejsca, które nie oferują żadnych atrakcji i najlepiej je omijać, szczególnie po zmroku.

Lista dzielnic wymagających uwagi

W rejonie Sztokholmu do obszarów „szczególnie narażonych” (według raportów z ostatnich lat) zalicza się m.in.:

  • Rinkeby
  • Tensta
  • Husby
  • Hallunda/Norsborg
  • Fittja
  • Alby

Są to w większości osiedla na dalekich peryferiach miasta, do których przeciętny turysta nie trafi przypadkiem, chyba że pomyli linie metra (tzw. Tunnelbana).

Czy w sztokholmie jest bezpiecznie dla turysty?

Analizując sytuację z perspektywy osoby odwiedzającej miasto w celach turystycznych lub biznesowych, odpowiedź brzmi: tak, Sztokholm jest miastem bezpiecznym, pod warunkiem zachowania zdrowego rozsądku. Gangi nie są zainteresowane turystami. Nie dochodzi do porwań dla okupu, a napady z bronią na przypadkowych przechodniów są ewenementem.

Centrum miasta (Norrmalm), Stare Miasto (Gamla Stan), wyspa muzeów Djurgården czy modna dzielnica Södermalm to strefy intensywnie monitorowane i patrolowane. Ryzyko, z jakim może spotkać się turysta, jest typowe dla każdego dużego skupiska ludzi i dotyczy głównie drobnej przestępczości.

Zagrożenia, na które realnie trzeba uważać

Zamiast obawiać się strzelanin, odwiedzając stolicę Szwecji, należy skupić się na bardziej przyziemnych zagrożeniach:

  • Kieszonkowcy: Aktywni w okolicach Dworca Centralnego (T-Centralen), na Gamla Stan oraz w zatłoczonych restauracjach.
  • Oszustwa „na taksówkę”: W Szwecji ceny taksówek nie są odgórnie regulowane. Należy korzystać wyłącznie ze znanych korporacji (np. Taxi Stockholm, Uber, Bolt) i sprawdzać naklejkę cenową na szybie.
  • Kradzieże rowerów: Są plagą w Sztokholmie, choć rzadko dotyczą turystów korzystających z miejskich rowerów.

„Paradoks Sztokholmu polega na tym, że turysta spacerujący po Gamla Stan jest statystycznie bezpieczniejszy niż w Barcelonie czy Rzymie, jeśli chodzi o ryzyko kradzieży portfela czy telefonu. Przemoc gangów to teatr rozgrywający się za kulisami codziennego życia większości mieszkańców” – komentuje Elin Bergström, była komisarz policji w regionie Sztokholm-Południe, obecnie konsultantka ds. bezpieczeństwa miejskiego.

Zasady bezpieczeństwa dla odwiedzających

Aby pobyt w stolicy Szwecji przebiegł bez zakłóceń, warto stosować się do kilku rekomendacji ekspertów. Pozwolą one zminimalizować ryzyko znalezienia się w niewłaściwym miejscu o niewłaściwym czasie.

Nocne podróże i transport

Metro w Sztokholmie jest uważane za bezpieczne, a stacje są monitorowane. W weekendowe noce na stacjach centralnych jest dużo ochrony (Ordningsvakt). Unikaj jednak podróżowania nocą na końcowe stacje „niebieskiej linii” metra (w kierunku Hjulsta/Akalla), jeśli nie masz tam konkretnego celu i sprawdzonego miejsca noclegowego.

Unikanie konfliktów

Szwedzi są narodem unikającym konfrontacji. Jeśli jesteś świadkiem głośnego zachowania grupy młodzieży lub dziwnej transakcji na ulicy, najlepszą strategią jest oddalenie się i nieutrzymywanie kontaktu wzrokowego. Nie próbuj interweniować – od tego jest policja.

Narkotyki i prawo

Szwecja ma jedną z najbardziej restrykcyjnych polityk narkotykowych w Europie. Rynek narkotykowy jest głównym paliwem dla wojen gangów. Kupując jakiekolwiek substancje nielegalne, nie tylko łamiesz surowe prawo (zero tolerancji), ale bezpośrednio finansujesz grupy odpowiedzialne za eksplozje i strzelaniny. Turysta próbujący nabyć narkotyki naraża się na ogromne niebezpieczeństwo kontaktu ze środowiskiem kryminogennym.

Podsumowanie: czy bać się wyjazdu?

Sztokholm pozostaje jedną z najpiękniejszych i najlepiej zorganizowanych stolic Europy. Archipelag, muzea, historia i nowoczesność przyciągają miliony ludzi. Informacje o gangach i strefach „no-go” są faktem, którego nie można ignorować w analizie socjologicznej kraju, ale ich wpływ na przeciętnego turystę jest marginalny.

Prawdopodobieństwo, że podczas weekendowego wypadu do Sztokholmu staniesz się świadkiem porachunków gangsterskich, jest statystycznie bliskie zeru. Jeśli planujesz trzymać się turystycznych szlaków, korzystać z renomowanych hoteli i zachowywać standardowe środki ostrożności, Twoja podróż będzie bezpieczna. Szwecja się zmienia, a jej problemy społeczne są realne, jednak nie oznacza to, że Sztokholm stał się strefą wojny dla odwiedzających.

Aleksandra Matuszek

Cześć! Jestem Aleksandra Matuszek. Wierzę, że każda podróż zaczyna się od dobrej historii, dlatego na łamach portalu zabieram Czytelników w najciekawsze zakątki globu. Jako redaktorka działu podróże szukam nieoczywistych kierunków, lokalnych smaków i ludzi, którzy tworzą klimat miejsca. Niezależnie od tego, czy piszę o city breaku w Europie, czy egzotycznej wyprawie z plecakiem – moim celem jest inspirowanie Was do spakowania walizki i ruszenia w drogę.

Podziel się

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *