Kolumbia to kraj kontrastów, który przez ostatnie dwie dekady przeszedł jedną z najbardziej spektakularnych transformacji na świecie. Dla wielu osób wciąż kojarzy się z serialem „Narcos”, kartelami narkotykowymi i postacią Pablo Escobara, jednak dzisiejsza rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej niż medialne obrazy z lat 90. Turystyka w tym południowoamerykańskim państwie przeżywa rozkwit, a miasta takie jak Medellín czy Cartagena przyciągają miliony odwiedzających rocznie. Zatem czy w kolumbii jest bezpiecznie na tyle, by zaplanować tam wakacje bez obaw o życie? Odpowiedź nie jest jednowymiarowa, ale dla świadomego podróżnika brzmi ona: tak, przy zachowaniu odpowiednich środków ostrożności.
Cień przeszłości a współczesna rzeczywistość
Aby zrozumieć obecną sytuację w Kolumbii, należy oddzielić historyczne fakty od popkulturowych mitów. Czasy, w których Pablo Escobar terroryzował kraj, podkładając bomby w Bogocie i zlecając zabójstwa polityków, minęły bezpowrotnie wraz z jego śmiercią w 1993 roku. Jednak prawdziwym punktem zwrotnym było podpisanie porozumienia pokojowego z lewicową partyzantką FARC w 2016 roku. To wydarzenie otworzyło dla świata regiony, które przez pół wieku były strefami wojny domowej.
Dziś Kolumbia to państwo z szybko rozwijającą się gospodarką i infrastrukturą turystyczną. Nie oznacza to jednak, że przestępczość zniknęła całkowicie. Zmieniła ona swój charakter – z politycznego terroryzmu i wielkoskalowych wojen kartelowych na przestępczość pospolitą oraz lokalne konflikty w odizolowanych regionach.
„Wielu turystów przyjeżdża do Kolumbii z wyobrażeniem kraju w stanie oblężenia. Tymczasem na miejscu zastają nowoczesne metropolie, tętniące życiem kawiarnie i niezwykle gościnnych ludzi. Problemem nie jest już wielka przestępczość zorganizowana celująca w turystów, lecz drobne kradzieże i oszustwa, które zdarzają się w każdym popularnym miejscu na świecie” – wyjaśnia Carlos Mendoza, analityk ds. bezpieczeństwa w Ameryce Łacińskiej z Instytutu Badań Strategicznych w Bogocie.
Czy w kolumbii jest bezpiecznie dla przeciętnego turysty
To pytanie zadaje sobie każdy, kto planuje podróż do Ameryki Południowej. Ogólna ocena bezpieczeństwa w Kolumbii zależy w dużej mierze od tego, gdzie się znajdujemy i co robimy. Kraj ten można podzielić na trzy strefy bezpieczeństwa:
- Strefy zielone (turystyczne): Cartagena, Santa Marta, turystyczne dzielnice Medellín (El Poblado, Laureles), północna Bogota, Region Kawy (Eje Cafetero). Tutaj poziom bezpieczeństwa jest wysoki, porównywalny z innymi popularnymi destynacjami w regionie, jak Meksyk czy Brazylia.
- Strefy żółte (wymagające uwagi): Centra dużych miast po zmroku, mniej zamożne dzielnice, publiczny transport w godzinach szczytu. Tutaj ryzyko kradzieży kieszonkowej lub napadu rabunkowego jest realne.
- Strefy czerwone (odradzane): Obszary przygraniczne z Wenezuelą (np. departament Arauca), region Catatumbo, pacyficzne wybrzeże departamentu Chocó oraz głęboka dżungla, gdzie wciąż operują grupy takie jak ELN (Armia Wyzwolenia Narodowego) czy dysydenci FARC.
Statystyki pokazują, że turyści niezwykle rzadko stają się ofiarami poważnych przestępstw przeciwko życiu i zdrowiu, o ile trzymają się utartych szlaków.
Zasada „no dar papaya” – fundament bezpieczeństwa
Kolumbijczycy mają unikalne powiedzenie, które jest absolutną podstawą przetrwania i komfortu w tym kraju: „No dar papaya”. W dosłownym tłumaczeniu oznacza to „nie dawaj papai”, ale w praktyce sens jest głębszy: nie wystawiaj się na cel, nie dawaj okazji złodziejowi.
Większość incydentów, które spotykają obcokrajowców, wynika z ignorowania tej zasady. Do zachowań ryzykownych zalicza się:
- Noszenie drogiej biżuterii, zegarków (nawet jeśli są to podróbki) i ostentacyjne używanie najnowszych modeli smartfonów na ulicy.
- Pozostawianie toreb i plecaków bez opieki w restauracjach czy na plaży.
- Chodzenie samotnie po opustoszałych ulicach po zmroku, zwłaszcza pod wpływem alkoholu.
- Wyciąganie dużych ilości gotówki przy bankomatach znajdujących się bezpośrednio na ulicy.
Przestrzeganie zasady „nie dawania papai” eliminuje około 90% potencjalnych zagrożeń w dużych miastach.
Analiza bezpieczeństwa w głównych miastach
Każde z kolumbijskich miast ma swoją specyfikę, którą warto poznać przed przyjazdem.
Bogota – stolica z dwiema twarzami
Bogota to ogromna metropolia, w której podziały społeczne są bardzo widoczne. Północ miasta (dzielnice takie jak Usaquén czy Zona Rosa) jest nowoczesna, bogata i bardzo bezpieczna. Można tam swobodnie spacerować wieczorami. Z kolei historyczne centrum – La Candelaria – choć piękne i pełne muzeów, po zmroku staje się miejscem, gdzie należy zachować czujność.
Największym zagrożeniem w Bogocie są kradzieże telefonów (często przez złodziei na motocyklach) oraz tak zwane paseo millonario (milionerowa przejażdżka). Jest to rodzaj porwania ekspresowego, gdzie ofiara wsiada do taksówki (najczęściej złapanej na ulicy), a kierowca współpracuje z przestępcami, którzy zmuszają pasażera do wypłacenia pieniędzy ze wszystkich bankomatów.
Rada eksperta: W Bogocie i innych dużych miastach nigdy nie łap taksówek z ulicy. Używaj aplikacji takich jak Uber, Cabify czy DiDi, które rejestrują przejazd i dane kierowcy. Są one nie tylko bezpieczniejsze, ale zazwyczaj tańsze i nowocześniejsze.
Medellín – od stolicy zbrodni do centrum innowacji
Medellín to przykład fenomenu socjologicznego. Niegdyś najniebezpieczniejsze miasto świata, dziś jest mekką cyfrowych nomadów. Dzielnica El Poblado jest prawdopodobnie jednym z najbezpieczniejszych miejsc w całej Kolumbii, pełnym hoteli, restauracji i policji turystycznej.
„Transformacja Medellín to nie tylko marketing. To efekt inwestycji w transport publiczny, taki jak kolejki linowe (Metrocable), które połączyły biedne dzielnice na wzgórzach z centrum, dając ludziom pracę i nadzieję. Przestępczość oczywiście istnieje, ale turysta w Comuna 13 czuje się dziś bezpieczniej niż w wielu europejskich stolicach” – twierdzi Elena Rosales, socjolożka z Uniwersytetu Antioquia, zajmująca się urbanistyką społeczną.
Warto jednak pamiętać, że w Medellín istnieje specyficzne zagrożenie związane z turystyką matrymonialną i randkową. Aplikacje randkowe są często wykorzystywane przez grupy przestępcze do zwabiania obcokrajowców.
Cartagena i wybrzeże karaibskie
Cartagena to perła turystyczna. W obrębie murów starego miasta (Ciudad Amurallada) i w nowoczesnej dzielnicy Bocagrande poziom bezpieczeństwa fizycznego jest bardzo wysoki. Tutaj głównym problemem są natarczywi sprzedawcy uliczni oraz oszustwa cenowe. Turyści często płacą wielokrotność wartości za usługi czy towary, jeśli wcześniej nie ustalą ceny.
Specyficzne zagrożenia: skopolamina
Omawiając temat bezpieczeństwa w Kolumbii, nie można pominąć kwestii skopolaminy, znanej lokalnie jako burundanga. Jest to substancja pozyskiwana z drzewa Brugmansia, która ma właściwości halucynogenne i powoduje utratę wolnej woli oraz amnezję.
Przestępcy używają jej, dosypując do drinków w klubach lub (rzadziej) dmuchając proszkiem w twarz ofiary. Osoba pod wpływem skopolaminy staje się posłuszna – może dobrowolnie oddać pieniądze, biżuterię, a nawet zaprowadzić złodziei do swojego mieszkania, po czym niczego nie pamięta.
Jak się chronić?
- Nigdy nie przyjmuj drinków od nieznajomych.
- W klubach i barach zawsze obserwuj, jak barman przygotowuje Twój napój.
- Nie zostawiaj napoju bez opieki.
- Unikaj samotnych wyjść do klubów nocnych o wątpliwej reputacji.
- Bądź asertywny i ostrożny w kontaktach z nowo poznanymi osobami, które są zbyt nachalne.
Transport i przemieszczanie się po kraju
Bezpieczeństwo na drogach to kolejny istotny aspekt. Podróżowanie między miastami w Kolumbii jest generalnie bezpieczne, o ile korzystamy z renomowanych przewoźników autobusowych (np. Bolivariano, Expreso Brasilia). Autobusy są wygodne, klimatyzowane i często monitorowane przez GPS.
Należy jednak unikać podróży nocnych autobusami na trasach górskich lub w regionach mniej zaludnionych. Choć napady na autobusy są obecnie rzadkością, ryzyko wypadków drogowych na krętych andyjskich drogach jest statystycznie wyższe niż ryzyko napadu. Loty wewnętrzne są tanią i bardzo bezpieczną alternatywą – linie takie jak Avianca, LATAM czy Wingo oferują gęstą siatkę połączeń.
Podsumowanie: Mit niebezpiecznej Kolumbii
Odpowiedź na pytanie, czy w Kolumbii jest bezpiecznie, brzmi: tak, jest bezpiecznie, o ile jesteś świadomym podróżnikiem. Kolumbia to nie Disneyland – to kraj o skomplikowanej strukturze społecznej, gdzie bogactwo miesza się z biedą. Jednak czasy Pabla Escobara to definitywnie przeszłość, a Kolumbijczycy robią wszystko, by zerwać z tą łatką. Są narodem niezwykle dumnym, pracowitym i pomocnym.
Zagrożenie terrorystyczne czy porwania dla okupu, które kiedyś paraliżowały kraj, dziś dotyczą niemal wyłącznie specyficznych, odległych regionów, do których turyści nie mają powodu zaglądać. W miejscach turystycznych największym wrogiem podróżnika jest jego własna nieostrożność.
„Ryzyko to chęć pozostania” – brzmiało niegdyś hasło promujące turystykę w Kolumbii. Dziś można je sparafrazować: ryzykiem jest to, że zakochasz się w tym kraju i będziesz chciał tam wracać, pomimo drobnych niedogodności.
Stosując się do zasady no dar papaya, korzystając z aplikacji transportowych i zachowując zdrowy rozsądek, podróż do Kolumbii może stać się jedną z najpiękniejszych i najbezpieczniejszych przygód życia.


0 komentarzy