Czy w Hiszpanii jest bezpiecznie – na co uważać w Barcelonie i Madrycie
czy w hiszpanii jest bezpiecznie

Aleksandra Matuszek

23 stycznia 2026

Planując podróż na Półwysep Iberyjski, turyści często koncentrują się na atrakcjach, kuchni i pogodzie, zapominając o aspekcie, który może zdeterminować cały wyjazd: bezpieczeństwie osobistym. Odpowiadając krótko: Hiszpania należy do najbezpieczniejszych krajów w Europie pod względem przestępczości z użyciem przemocy, jednak w dużych metropoliach plagą są drobne kradzieże. Zastanawiając się, czy w hiszpanii jest bezpiecznie, należy rozróżnić spokojne prowincje od zatłoczonych centrów Barcelony czy Madrytu, gdzie turyści stają się łatwym celem dla zorganizowanych grup kieszonkowców. Poniższy artykuł to kompleksowa analiza zagrożeń oraz instrukcja, jak uniknąć problemów podczas hiszpańskich wakacji.

Hiszpania regularnie plasuje się w czołówce rankingów Global Peace Index, co potwierdza jej status jako stabilnego i przyjaznego państwa. Ryzyko napadu z bronią w ręku, porwania czy ataku na tle fizycznym jest tu statystycznie niższe niż w wielu innych krajach zachodnich, w tym w Stanach Zjednoczonych czy niektórych państwach Europy Północnej. Mimo to, specyfika zagrożeń w tym kraju jest odmienna i wymaga od podróżnych przyjęcia innej strategii ostrożności.

Czy w hiszpanii jest bezpiecznie – statystyki a rzeczywistość ulicy

Analizując dane Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Hiszpanii (Ministerio del Interior), widać wyraźną dysproporcję między ciężkimi przestępstwami a wykroczeniami przeciwko mieniu. O ile liczba zabójstw jest jedną z najniższych w UE, o tyle wskaźniki kradzieży (hurto) w strefach turystycznych utrzymują się na niepokojąco wysokim poziomie. Problem ten nie dotyczy całego kraju, lecz koncentruje się w specyficznych lokalizacjach.

Jak zauważa dr Carlos Mendoza, niezależny ekspert ds. bezpieczeństwa miejskiego i kryminologii w Instytucie Studiów Strategicznych w Walencji:

„Turysta w Hiszpanii rzadko musi obawiać się o swoje życie, ale bardzo często o swój portfel. Przestępczość w Barcelonie czy Madrycie jest wysoce sprofesjonalizowana, ale bezprzemocowa. Złodzieje działają w grupach, wykorzystując psychologię tłumu i dekoncentrację ofiary. To nie jest kwestia przypadku, lecz precyzyjnie zaplanowanej akcji, trwającej zazwyczaj kilka sekund.”

Dlatego też, zadając sobie pytanie, czy w hiszpanii jest bezpiecznie, odpowiedź brzmi: tak, pod warunkiem, że zachowasz czujność w miejscach o dużym zagęszczeniu ruchu.

Barcelona – europejska stolica kieszonkowców?

Stolica Katalonii od lat zmaga się z niechlubną opinią raju dla kieszonkowców. Specyficzny układ urbanistyczny, wąskie uliczki Starego Miasta oraz ogromna liczba turystów tworzą idealne środowisko dla złodziei. Miejscowa policja (Mossos d’Esquadra) codziennie przyjmuje setki zgłoszeń dotyczących utraty dokumentów i gotówki.

Gdzie ryzyko jest największe

W Barcelonie istnieją strefy „podwyższonego ryzyka”, gdzie należy zachować szczególną ostrożność:

  • La Rambla – najsłynniejszy deptak, na którym tłum niemal gwarantuje bliski kontakt fizyczny z potencjalnym złodziejem. Często stosowaną metodą jest tu „sztuczny tłok” lub występy uliczne, które odwracają uwagę obserwatorów.
  • Metro – zwłaszcza linie obsługujące centrum i plażę. Złodzieje często blokują drzwi wagonu lub wykorzystują moment sygnału zamykania drzwi, by wyrwać torebkę i uciec na peron.
  • Dzielnica El Raval – choć artystyczna i modna, po zmroku w bocznych uliczkach bywa mniej bezpieczna. Zdarzają się tu kradzieże telefonów metodą „na wyrwę”.
  • Plaża Barceloneta – pozostawienie plecaka bez opieki podczas kąpieli niemal na pewno skończy się jego kratą. Złodzieje patrolują plażę, udając turystów.

Taktyka „ronaldinho” i inne metody

W Barcelonie grupy przestępcze wypracowały specyficzne modus operandi. Jedną z nich jest tzw. metoda „na Ronaldinho” – złodziej podchodzi do ofiary (zazwyczaj mężczyzny), udając, że chce pokazać trik piłkarski, wkładając nogę między nogi ofiary. W trakcie tego „tańca” z kieszeni znikają portfel i telefon.

Madryt – specyfika zagrożeń w stolicy

Madryt, choć statystycznie nieco bezpieczniejszy od Barcelony pod kątem kradzieży kieszonkowych, również wymaga dużej uwagi. Tutaj przestępczość koncentruje się wokół zabytkowego centrum i głównych węzłów komunikacyjnych.

Najbardziej newralgiczne punkty to:

  1. Puerta del Sol i Plaza Mayor – serce miasta, gdzie turyści są często zaczepiani przez osoby oferujące rozmaryn lub inne drobiazgi.
  2. Park Retiro – choć spokojny, jest miejscem, gdzie turyści często tracą czujność, odpoczywając na trawie z torbami położonymi obok siebie.
  3. Metro de Madrid – szczególnie na stacjach przesiadkowych takich jak Sol, Gran Vía czy Atocha.

Maria Gonzalez, starsza specjalistka ds. obsługi ruchu turystycznego i współpracy z policją, ostrzega:

„W Madrycie obserwujemy powrót klasycznych metod odwracania uwagi. Często są to kobiety w średnim wieku, które podchodzą z prośbą o podpisanie petycji na rzecz głuchoniemych lub biednych dzieci. Kiedy turysta skupia się na liście, wspólnik opróżnia jego kieszenie lub torbę. Należy stanowczo odmawiać i nie nawiązywać kontaktu wzrokowego w takich sytuacjach.”

Najpopularniejsze oszustwa, na które trzeba uważać

Zarówno w Barcelonie, jak i Madrycie, a także w kurortach na Costa del Sol, turyści mogą spotkać się z powtarzalnymi schematami oszustw. Znajomość tych mechanizmów to najlepsza forma prewencji.

Oszustwo „na ptasią kupę” (mancha)

To klasyka gatunku. Ktoś niepostrzeżenie brudzi ubranie turysty substancją przypominającą ptasie odchody (często jest to musztarda lub krem). Chwilę później pojawia się „pomocny przechodzień”, który z troską oferuje chusteczki i pomaga w czyszczeniu. W zamieszaniu, gdy ofiara zdejmuje plecak lub kurtkę do czyszczenia, wspólnik kradnie bagaż.

Fałszywi policjanci

Metoda spotykana rzadziej, ale bardzo groźna. Przestępcy, często w cywilu, ale z fałszywymi odznakami, podchodzą do turystów żądając okazania paszportów i portfeli celem „sprawdzenia fałszywych banknotów”. Prawdziwa hiszpańska policja (Policia Nacional lub Guardia Civil) nigdy nie prosi o portfel ani nie sprawdza pieniędzy na ulicy. W takiej sytuacji należy żądać udania się na komisariat.

Trzy kubki i gry hazardowe

Na ulicach można spotkać grupy grające w „trzy kubki” (trileros). Należy pamiętać, że tłum gapiów wygrywających pieniądze to podstawieni wspólnicy. Turysta zawsze przegrywa, a w tłumie obserwującym grę często działają kieszonkowcy.

Bezpieczeństwo na drogach i autostradach

Dla osób podróżujących samochodem, szczególnie autostradą AP-7 wzdłuż wybrzeża Morza Śródziemnego, istotne jest zagrożenie ze strony tzw. „piratów drogowych”.

Metoda polega na sygnalizowaniu turyście, że ma problem z kołem (przebita opona, dym). Gdy kierowca zjeżdża na pobocze, „pomocni” sprawcy zatrzymują się obok. Podczas gdy jeden odwraca uwagę kierowcy, drugi kradnie torebki i elektronikę z wnętrza samochodu. Zasada: Jeśli musisz się zatrzymać, zawsze zamykaj samochód i nie zostawiaj nikogo w środku bez zamkniętych drzwi.

Terroryzm i protesty polityczne

Hiszpania, podobnie jak inne kraje zachodnie, utrzymuje relatywnie wysoki stopień alertu antyterrorystycznego (poziom 4 w 5-stopniowej skali). Oznacza to widoczną obecność policji z bronią długą w miejscach turystycznych. Jest to działanie prewencyjne, które paradoksalnie zwiększa bezpieczeństwo.

Warto również wspomnieć o kwestiach politycznych w Katalonii. Choć sytuacja jest obecnie spokojniejsza niż w latach 2017-2019, w Barcelonie mogą zdarzać się manifestacje zwolenników niepodległości lub protesty społeczne. Zazwyczaj mają one pokojowy przebieg, ale mogą paraliżować komunikację miejską i prowadzić do lokalnych zamieszek. Zaleca się unikanie dużych zgromadzeń o charakterze politycznym.

Praktyczny poradnik: jak zminimalizować ryzyko

Aby urlop w Hiszpanii był bezpieczny i pozbawiony stresu, warto wdrożyć kilka prostych zasad, które eksperci rekomendują każdemu podróżnemu:

  • Dywersyfikacja środków płatniczych: Nigdy nie noś całej gotówki i wszystkich kart w jednym portfelu. Rozdziel je w różne miejsca (kieszenie wewnętrzne, sejf w hotelu).
  • Cyfrowe kopie dokumentów: Zrób zdjęcia dowodu osobistego i paszportu, a następnie wyślij je na swój e-mail lub trzymaj w chmurze. Fizyczne dokumenty, jeśli nie są niezbędne, zostaw w hotelowym sejfie.
  • Torebka zawsze z przodu: W metrze i tłumie noś plecak na brzuchu, a torebkę trzymaj mocno przyciśniętą do ciała, z zamkiem skierowanym do wewnątrz.
  • Nie wieszaj niczego na krześle: W restauracjach ogródkowych nigdy nie wieszaj torebki na oparciu krzesła ani nie kładź telefonu na stole przy ulicy.
  • Telefon alarmowy: W Hiszpanii numer alarmowy to 112. Warto też zainstalować aplikację AlertCops, która pozwala na szybki kontakt z hiszpańską policją i przesyłanie lokalizacji w razie zagrożenia.

Służba zdrowia i zagrożenia naturalne

Bezpieczeństwo to nie tylko ochrona przed przestępczością. Hiszpańska służba zdrowia stoi na bardzo wysokim poziomie. W przypadku nagłego zachorowania, posiadacze karty EKUZ (Europejska Karta Ubezpieczenia Zdrowotnego) otrzymają pomoc w placówkach publicznych (Centros de Salud lub szpitale publiczne). Warto jednak posiadać dodatkowe ubezpieczenie turystyczne, które pokryje koszty transportu medycznego do kraju.

Latem poważnym zagrożeniem są upały, szczególnie w Madrycie i na południu kraju (Andaluzja), gdzie temperatury przekraczają 40 stopni Celsjusza. Należy pamiętać o nawadnianiu i unikaniu słońca w godzinach 14:00–17:00.

Podsumowanie

Hiszpania jest krajem bezpiecznym, gościnnym i otwartym. Nie należy wpadać w paranoję, lecz zachować „zdrową podejrzliwość”. Większość zagrożeń w Barcelonie czy Madrycie wynika z nieuwagi turystów, którą bezlitośnie wykorzystują złodzieje. Świadomość metod, jakimi posługują się przestępcy, to 90% sukcesu. Przestrzegając podstawowych zasad ostrożności, można cieszyć się urokami Hiszpanii bez przykrych niespodzianek.

Aleksandra Matuszek

Cześć! Jestem Aleksandra Matuszek. Wierzę, że każda podróż zaczyna się od dobrej historii, dlatego na łamach portalu zabieram Czytelników w najciekawsze zakątki globu. Jako redaktorka działu podróże szukam nieoczywistych kierunków, lokalnych smaków i ludzi, którzy tworzą klimat miejsca. Niezależnie od tego, czy piszę o city breaku w Europie, czy egzotycznej wyprawie z plecakiem – moim celem jest inspirowanie Was do spakowania walizki i ruszenia w drogę.

Podziel się

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *